2007/07/02
Moje starcie z World Of Warcraft, część III
Wreszcie, po całkowitym ściągnięciu się wszystkich poprawek (tamta wcale nie była ostatnia), udało mi się zagrać. Pierwsza rzecz - stworzenie postaci. Gra podpowiada cechy poszczególnych ras i specjalności, można wybierać wśród ras Przymierza (Alliance) i Hordy (Horde). Już po chwili mój krasnolud wesoło zasuwał w poszukiwaniu pierwszego questa...
Punkty doświadczenie otrzymuje się nie tylko za wykonywanie questów, ale i za eksplorowanie mapy - każda odkryta lokalizacja to dodatkowe kilkadziesiąt XP. Ciekawa jest koncepcja zmęczenia postaci, która wymaga wylogowywania się np. w tawernie. Podejrzewam że wytrawni gracze przełączają się wtedy na inną postać. Jak na razie zwiedziłem kilka miast, m.in. Ironforge, krasnoludzią stolicę, jak również jechałem krasnoludzim metrem oraz wykonałem 2 proste questy (typu "dotrzyj gdzieś i zanieś coś komuś". cdn.
Punkty doświadczenie otrzymuje się nie tylko za wykonywanie questów, ale i za eksplorowanie mapy - każda odkryta lokalizacja to dodatkowe kilkadziesiąt XP. Ciekawa jest koncepcja zmęczenia postaci, która wymaga wylogowywania się np. w tawernie. Podejrzewam że wytrawni gracze przełączają się wtedy na inną postać. Jak na razie zwiedziłem kilka miast, m.in. Ironforge, krasnoludzią stolicę, jak również jechałem krasnoludzim metrem oraz wykonałem 2 proste questy (typu "dotrzyj gdzieś i zanieś coś komuś". cdn.
Etykiety: gry, mmorpg, recenzja, warcraft, world-of-warcraft
Komentarze:
Prześlij komentarz
