2007/06/30
Moje starcie z World Of Warcraft, część I
Nigdy nie byłem wielkim fanem serii "Warcraft". Jedynkę skończyłem, dwójkę tylko ludźmi, zaś trójki nawet nie widziałem. Jednak opinie o MMORPG "World Of Warcraft" są tak dobre, że gdy zobaczyłem wczoraj możliwość wypróbowania gry (chyba przez 10 dni) za darmo, postanowiłem skorzystać.
Do ściągnięcia jest plik mający ponad 3 GB. Zostawiłem go na noc (gra posiada własny downloader, działający jako aplikacja peer-to-peer, można jednak tą opcję wyłączyć i wtedy zachowuje się jak zwykły klient HTTP) i poczytałem trochę o samej grze. Aha, można wybrać sobie "styl gry" - jest też coś dla gości takich jak ja (czyli mających mało czasu na rozwój postaci i traktujących każdą grę jako single-player :-) ).
W końcu jest! Ściągnął się. Instalacja trwała naprawdę krótko, w końcu gra się uruchomiła. Obejrzałem filmik początkowy (bardzo ładny), potem zostałem poproszony o zalogowanie się i... gra się zakończyła a "Blizzard Downloader" zaczął ściągać 0,5 GB patcha, który oczywiście nie mógł być dołączony do kodu klienta mającego 3,5 GB.
I na tym koniec pierwszego starcia, czekam aż ściągnie się patch, a ja sobie przypomniałem dlaczego gram głównie na konsoli - żadnych instalacji, patchowania etc ... :-)
Do ściągnięcia jest plik mający ponad 3 GB. Zostawiłem go na noc (gra posiada własny downloader, działający jako aplikacja peer-to-peer, można jednak tą opcję wyłączyć i wtedy zachowuje się jak zwykły klient HTTP) i poczytałem trochę o samej grze. Aha, można wybrać sobie "styl gry" - jest też coś dla gości takich jak ja (czyli mających mało czasu na rozwój postaci i traktujących każdą grę jako single-player :-) ).
W końcu jest! Ściągnął się. Instalacja trwała naprawdę krótko, w końcu gra się uruchomiła. Obejrzałem filmik początkowy (bardzo ładny), potem zostałem poproszony o zalogowanie się i... gra się zakończyła a "Blizzard Downloader" zaczął ściągać 0,5 GB patcha, który oczywiście nie mógł być dołączony do kodu klienta mającego 3,5 GB.
I na tym koniec pierwszego starcia, czekam aż ściągnie się patch, a ja sobie przypomniałem dlaczego gram głównie na konsoli - żadnych instalacji, patchowania etc ... :-)
Etykiety: gry, mmorpg, recenzja, warcraft, world-of-warcraft
Komentarze:
Prześlij komentarz
