2007/04/27
Recenzje komiksów: Agents of Atlas vol. I
AGENTS OF ATLAS VOL I

W tej historii zostaje przypomniana grupa czterech superbohaterów, wywodzących się z czasów, kiedy wydawnictwo Marvel nazywało się Atlas Publishing. Oryginalnie (w latach 40 i 50) nie tworzyli oni współpracującej ze sobą grupy, ale tutaj zostali przedstawieni jako coś w rodzaju proto-Fantastycznej Czwórki.
Dowodzeni przez agenta FBI Jimmy'ego Woo, w 1958 uratowali prezydenta Eisenhowera z rąk porywaczy - zbrodniczej organizacji o nazwie Żółty Pazur. Wtedy spotkali się po raz pierwszy, i od tego czasu przez kilka miesięcy byli rządową ekipą do zadań specjalnych. W jej skład wchodzą: Marvel Boy - typowy superbohater w typie Supermana, z dość pokręconą przeszłością, Venus - bogini miłości, Gorilla Man - człowiek o wyglądzie, zręczności i sile goryla, oraz M-11 czyli inteligentny robot. Ta ekstremalnie oldschoolowa ekipa zostaje wkrótce rozwiązana bo kraj nie jest jeszcze gotowy na posiadanie grupy superbohaterów.
Tego wszystkiego dowiadujemy się w retrospekcjach, zaś w głównym wątku ekipa spotyka się raz jeszcze, w oryginalnym składzie, ratując rannego Woo... Tym razem, jako nielegalna grupa agentów, muszą stawić czoło również siłom rządowym.
Scenariusz 3/5 (byłoby więcej ale to dopiero początek historii), grafika 3+/5 (udana stylizacja na komiks ze Złotej Ery).

W tej historii zostaje przypomniana grupa czterech superbohaterów, wywodzących się z czasów, kiedy wydawnictwo Marvel nazywało się Atlas Publishing. Oryginalnie (w latach 40 i 50) nie tworzyli oni współpracującej ze sobą grupy, ale tutaj zostali przedstawieni jako coś w rodzaju proto-Fantastycznej Czwórki.
Dowodzeni przez agenta FBI Jimmy'ego Woo, w 1958 uratowali prezydenta Eisenhowera z rąk porywaczy - zbrodniczej organizacji o nazwie Żółty Pazur. Wtedy spotkali się po raz pierwszy, i od tego czasu przez kilka miesięcy byli rządową ekipą do zadań specjalnych. W jej skład wchodzą: Marvel Boy - typowy superbohater w typie Supermana, z dość pokręconą przeszłością, Venus - bogini miłości, Gorilla Man - człowiek o wyglądzie, zręczności i sile goryla, oraz M-11 czyli inteligentny robot. Ta ekstremalnie oldschoolowa ekipa zostaje wkrótce rozwiązana bo kraj nie jest jeszcze gotowy na posiadanie grupy superbohaterów.
Tego wszystkiego dowiadujemy się w retrospekcjach, zaś w głównym wątku ekipa spotyka się raz jeszcze, w oryginalnym składzie, ratując rannego Woo... Tym razem, jako nielegalna grupa agentów, muszą stawić czoło również siłom rządowym.
Scenariusz 3/5 (byłoby więcej ale to dopiero początek historii), grafika 3+/5 (udana stylizacja na komiks ze Złotej Ery).
Komentarze:
Prześlij komentarz
