<$BlogRSDURL$>

2007/03/29

Słowa Lema 

Wydanie książki Wojtka Orlińskiego o Lemie (polecam!) zainspirowało mnie do ponownego przejrzenia kilku książek Lema. Dziś czekając w Urzędzie Skarbowym czytałem kawałki z wywiadu-rzeki z Lemem pt. "Świat na krawędzi". Trafiłem akurat na taki fragment [skróty ode mnie]:


Chciało się mieć Polskę wolną, ale nie chciało się mieć takiej. Słowa "instynkt państwowy" zostały w przykrych okolicznościach i w złej sytuacji przez Bolesława Piaseckiego wyartykułowane, nieszczęśliwie użyte [...] ale słusznie sięgnął po nie niedawno Giedroyć. Coś takiego powinno jednak istnieć: nie tromtadracja śliniąca się i głupkowata, jak na skrajnej prawicy. Nie powinny już nami rządzić trumny Piłsudskiego i Dmowskiego; tymczasem deskami z trumny Dmowskiego łomoce sie, kogo się da. Są jednak ludzie niepouczalni, science-proof and knowledge resistant - całkowicie nieprzepuszczalni na żadne argumenty ani fakty. [...] Różnice zachodzące pomiędzy katolicyzmem otwartym, jaki reprezentował i może jeszcze reprezentuje "Tygodnik Powszechny", a tym co wypisuje "Nasz Dziennik" czy "Niedziela", są przerażające. Dwie otchłanie, dwa zupełnie różne kierunki - jak można twierdzić, że jedno i drugie wywodzi się z Ewangelii, nie mogę zrozumieć.


Dlaczego tacy ludzie nie zajmują się polityką? Czekajcie... wiem już dlaczego.

Etykiety: ,


Komentarze:
Czytałem,sama prawda!
 
Prześlij komentarz

This page is powered by Blogger. Isn't yours?