<$BlogRSDURL$>

2007/03/28

Co z tym Twitterem? 

Twitter
Czyżby Twitter był tym, co obiecywano nam pod koniec lat 90-tych? Mieliśmy móc zajrzeć na czyjąś stronę, i stamtąd dowiedzieć się, co ta osoba robi, gdzie jest etc? Być może. Kiedyś myślano że blogi są właśnie "tym czymś" co pozwoli na dodatkowy kontakt między ludźmi - tak się jednak nie stało, blogi stały się bardziej narzędziem autokreacji, ewentualnie serią felietonów - do tego stopnia, że niektórzy prowadzą kilka blogów - zawodowy, hobbystyczny, osobisty etc.
Szaleństwo Twittera, jakie ogarnia Internet, jest dla mnie przynajmniej zrozumiałe (w odróżnieniu np. od szaleństwa MySpace i serwisów społecznościowych). Elastyczność i prostota powoduje, że można używać Twittera zarówno jako "status IM bez IM", jak i jako bramkę rozsyłającą SMS-y do grupy osób za cenę jednego etc.
Zagrożenia? No cóż... widzę dwa - przy założeniu oczywiście że Twitter nie jest modą o której wszyscy zapomną za dwa tygodnie.
Pierwsze: jeśli bloggerzy będą chętniej (bo szybciej, prościej) aktualizować Twittera niż bloga, spowoduje to powolny spadek jakości zawartości Internetu z jakim mamy do czynienia. Steve Rubel zatwitował ostatnio:
BTW my Twittering time unquestionably is causing my blog to suffer.

Drugie zagrożenie to zachęta do o wiele bardziej beztroskiego zdradzania prywatnych informacji niż w przypadku blogów. Dość łatwo zanalizować dane z Twittera pod kątem wyjść z domu, powtarzających się terminów, odwiedzanych stron, listy znajomych etc.
Werdykt: na razie się pobawię, ale jako poboczna informacja dla przyjaciół i rodziny na zasadzie "globalnego statusu IM". Może mi się znudzi, a może nam wszystkim się znudzi?

Etykiety: ,


Komentarze:
jeśli bloggerzy będą chętniej (bo szybciej, prościej) aktualizować Twittera niż bloga, spowoduje to powolny spadek jakości zawartości Internetu z jakim mamy do czynienia.

Z drugiej strony może to podnieść przeciętną jaść blogów. Na przykład, duperele typu jaki film albo serial właśnie obejrzałeś, co jadłeś na obiad itd będą teraz ukazywać się na Twitterze. :)
 
Prześlij komentarz

This page is powered by Blogger. Isn't yours?