2006/07/07
Wszyscy do woja!
Jak zapewne wszyscy słyszeli, nowy pomysł rządu na wojsko to... powrót do wysyłania wszystkich w wieku poborowym na przeszkolenie wojskowe. Ponoć nie będą zwalniani z niego ani żywiciele rodzin, ani studenci. Wbrew pozorom jest to bardzo rozsądne podejście. Dzięki temu państwo ma możliwość wykorzystania np. absolwenta przez 4-6 miesięcy, zanim wyjedzie on za granicę zarabiać i żyć. Dla krajów nisko rozwiniętych praca niewolnicza jest atrakcyjną ofertą. Przypomina mi się opowieść mojego kolegi, który "odbębnił" swoje 6 miesięcy w "szkole podchorążych" po studiach, i... tłumaczył instrukcje sprzętu wojskowego z angielskiego na polski. Armia zawodowa zamówiłaby usługę tłumacza, a armia partyzancka, jaka jest w Polsce, musi korzystać z usług niewolników. Nie muszę chyba dodawać, że jakość takich usług może być różna, musimy się też liczyć ze złą wolą "zaciągniętego" ("z niewolnika nie ma pracownika").
Komentarze:
Prześlij komentarz
