<$BlogRSDURL$>

2003/06/04

There is no spoon (and there are NO SPOILERS)
Matrix: Reloaded więcej stawia zagadek niż wyjaśnia. Nie jest to na pewno film dla każdego - jest raczej przeznaczony dla wyrobionego widza, którego nie odstraszą długie dyskusje o ciągach przyczynowo skutkowych lub o wolnej woli. Co oczywiście nie oznacza że nie ma kilka porządnych rozpierduch, które ogląda się z wielką przyjemnością. Kilka smaczków typu użycie przez Trinity nmapa do skanowania sieci jest wręcz hermetycznych - no ale to właśnie kochamy!
Co do samego filmu - jest to ?rodkowa część cyklu więc praktycznie nic się nie wyjaśnia! Film pozostawia nas z rozdziawioną gębą i z mnóstwem pytań! Nie będę wchodzić w szczegóły żeby nie psuć nikomu zabawy - powiem tylko że mam nadzieję iż w Matrix: Revolutions dostaniemy jakieś wyjaśnie, i że nie będzie to wyjaśnienie banalne i narzucające się zaraz po obejrzeniu filmu (ci co widzieli to wiedzą o co chodzi, a ci co nie widzieli... hmmm... niech przypomną sobie film "13-te piętro). Niektóre szczegóły wskazują na to że w momencie pisania scenariusza do Matrix 1 autorzy mieli już zamysł kolejnych części - można więc chyba liczyć na spójne powiązanie wszystkich wydarzeń tak aby wszystko do siebie pasowało...

Komentarze: Prześlij komentarz

This page is powered by Blogger. Isn't yours?